Ostatnia aktualizacja: 9 lutego 2004
Autor: Artur Mathes
List Gorsta Grega, handlarza magicznym przedmiotami, do Arvina de Bounce, kolekcjonera.
Drogi Arvinie!
Zgodnie z obietnicą piszę do Ciebie ten list, mając na celu poinformowanie Cię o nowych towarach. Szczerze mówiąc mam tylko jeden przedmiot, który mógłby Cię zainteresować, nabyty od grupy jakichś idiotów nazywających siebie poszukiwaczami przygód. Pośród śmieci, które mi przywieźli przyuważyłem kość, a właściwie kostkę do gry. Jest ona rozmiarów typowej kości, której używa się w wielu kasynach w Calishmanie, jednak wykonana jest z nieznanego mi rodzaju kości o dziwnym, lecz pięknym, błękitnawym odcieniu. Cyfry zaś na niej wyryte są wyjątkowe, kształtem przypominając surowość i dokładność krasnoludzkiego pisma, jednocześnie mając w sobie coś z Espruar, pisma elfów. Znaki świecą lekkim niebieskawym światłem, zarówno w dzień, jak i w nocy. Kiedy ją zobaczyłem przypomniało mi się, że niemal identyczną widziałem w Twym domu, w kolekcji świecidełek Twojej żony. Wtedy nie zwróciłem na nią uwagi, lecz teraz skojarzyło mi się to zpewną starą opowieścią, którą jako młodzieniec czytałem w jednej z ksiąg mego ojca.
Otóż wiele lat temu, jeszcze przed Czasem Kłopotów, w glorii i chwale przemierzała Krainy wzdłuż i wszerz pewna drużyna poszukiwaczy przygód. Nie byli to jednak niedomyci wiejscy chłoptasie, lecz prawdziwi bohaterowie z krwi i kości, o których legendy opowiadano niemal w każdej karczmie.
Jednym z ich największych wyczynów była walka ze smokami Azmaeru. Nie wiem czy wiesz, ale niegdyś liczne smoki łączyły się w bractwa, jednym z nich było właśnie bractwo Azmaer. Świetlista Kompania, jak zwykli się nazywać, a byli to: Feruu Ann - mag, Rastkil Hawk - półelfi tropiciel, Silla Y'aerteh - elfia kapłanka, Dergos Ettinkiller - krasnoludzki wojownik oraz Stet Stanoree - gnom trubadur. Wbrew pozorom cała ta historia nie jest bajką dla dzieci, ani opowiastką o rycerzach w błyszczących zbrojach przewidzianą dla naiwnych wieśniaków, lecz legendą o Kościach Dergasa - przedmiotach o wielkiej magicznej sile, które powinny Cię zainteresować.
Otóż po pokonaniu jednego ze smoków Azmaeru - potężnego R'handaeausta - wyczerpana Świetlista Kompania rozbiła obóz gdzieś pośród gór jakich wiele w północnych Krainach. Zrobili to nieroztropnie, gdyż u stóp masywu Trama'sheor sda thrangt, co w języku Libbów, pierwotnych mieszkańców tamtych terenów, oznacza Ściana Chodzącej Śmierci. Nazwa ta nie wzięła się znikąd - od wieków tereny te zamieszkane są przez rozmaite formy humanoidów, począwszy od goblinów, skończywszy na przerażających gigantach północy, zwanych postrachem gór. Ściana Chodzącej Śmierci to nic innego jak miejsce, pod którym najchętniej owi giganci miażdżą swoje ofiary dla samej przyjemności zabijania, stąd ta nazwa. Domyślasz się z pewnością dokąd wiedzie ta historia i jaki był jej finał.
W nocy odpoczywający ranni kompani obudzeni zostali nieziemskim rykiem jednego z gigantów północy. Potwór czterokrotnie przewyższający rosłego męża rzucił się w stronę obozu, chcąc z pomocą swej maczugi, za którą służył pień wyrwanego drzewa, zmasakrować osłabioną drużynę. Jednak dzielny krasnoludzki wojownik Dergos Ettinkiller, który, tak samo jak jego ojciec, dziad i pradziad, zabił niejednego ettina ruszył słuszną szarżą na giganta północy. Niestety jedyne co zdziałał, to odrąbany palec u nogi gigantach, sam zaś krasnolud poległ bardzo szybko.
Pozostałym członkom udało się ubić potwora, odnieśli oni jednak spore obrażania, które i tak były błahostką w porównaniu do straty przyjaciela, która ich dotknęła.
Z kości z odciętego palca Feruu Ann stworzył na pamiątkę kompana cztery niewielkie kości do gry. Nie były to zwykłe rekwizyty przeznaczone do użytku w kasynie, lecz potężne przedmioty magiczne. Po rzucie kością i wymówieniu imienia Dergos przyzywany był gigant, który walczył u boku właściciela kości.
Przybądź do mnie jak najszybciej, Arvinie. Przywież ze sobą kość żony, wspólnie obie wypróbujemy. Zobaczymy, może trafiło w nasze ręce prawdziwe cudo. Ach, jakiż jestem podekscytowany, nie mogę się już doczekać!
Łączę pozdrowienia,
Gorst Greg
Z A S A D Y
[k6] [Księga Potworów str. 65]
1 - Gigant wzgórzowy
2 - Gigant kamienny
3 - Gigant lodowy
4 - Gigant ogniowy
5 - Gigant chmurowy
6 - Gigant burzowy