Wyszukiwanie

Przedmioty
D&D
Dla Gracza
Dla Mistrza Podziemi
Światy
  Magia
Przedmioty
Miejsca
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
Nowa Gildia
Wisielczy Sznur
Ostatnia aktualizacja: 26 lipca 2004
Autor: Adam Waśkiewicz
Ilustracja: Przemysław Szymczak



Magia, choć przez wielu uważana jest przede wszystkim za sztukę, także rządzi się swoimi prawami. Jednym z najczęściej wykorzystywanych przez erpegowych twórców, jest zasada podobieństw - to dzięki niej funkcjonuje znaczna część komponentów do rozmaitych zaklęć, skupiających moc magii w przedmiocie zbliżonym w jakiś sposób do efektu, który ma wywołać czar.

Jeszcze wyraźniej można ją uwidocznić przy tworzeniu magicznych przedmiotów - oczywiście próżno nawet o niej wspominać, jeśli Mistrz Gry wymaga tylko wydania przez postać określonej liczby sztuk złota i pedeków, ewentualnie wykonania jakiegoś testu. Jednak o ile tylko MG stara się w swoich kampaniach rozbudować nieco fabularną stronę kreacji zaklętych przedmiotów, zazwyczaj zasada ta znakomicie pomaga nadać im unikalne cechy wyglądu i swoisty charakter. Miecz, którego ostrze spowijają płomienie może więc być hartowany we krwi salamandry, ochronne bransolety wykonane zostaną z pancerza monstrualnego żółwia (albo smoczych łusek), a różdżka Sieci stworzona zostanie z wykorzystaniem kądziołków ogromnego pająka.

Przedmiotom duplikującym działanie określonych czarów lub zapewniającym łatwe do zdefiniowania premie (na przykład jako pochodzące od określonego żywiołu) stosunkowo łatwo przypisać odpowiednie składniki czy materiały przydatne przy ich stworzeniu; nieco gorzej sprawa ma się z takimi, których działanie trudno jednoznacznie określić.

Do tych ostatnich zalicza się spora część ochronnych pierścieni i amuletów zapewniających premie do rzutów obronnych postaci - jeśli wzmocnieniu ma ulec tylko jeden z nich, nietrudno dopasować doń jakiś składnik odzwierciedlający zwiększoną zwinność, wytrwałość czy siłę woli, jak jednak zdefiniować premię do wszystkich rzutów obronnych? Zazwyczaj określa się to jako szczęście, i w taki też sposób odzwierciedla, nawet jeśli nie w samej kreacji ochronnych amuletów, to w ich formie - stąd podkówki, czterolistne koniczyny i królicze łapki.

W ludowej tradycji szczęście miały przynosić także inne, mniej obecnie popularne przedmioty, które jednak znakomicie wpasowują się w magiczną, pseudo-średniowieczną rzeczywistość systemów fantasy. Jednym z nich był...

Wisielczy Sznur

Chyba nikt już nie pamięta dziś, kto jako pierwszy wpadł na makabryczny pomysł stworzenia ochronnego naszyjnika ukształtowanego na kształt stryczka. Nie sposób także stwierdzić, czy pierwszy egzemplarz tego typu wykonany był z autentycznego wisielczego sznura, czy też tylko uformowany na jego podobieństwo. Jednak na przestrzeni lat podobne przedmioty pojawiały się przynajmniej kilkakrotnie, i w paru wypadkach do ich stworzenia użyto prawdziwego stryczka - najbardziej znany jest chyba Amulet Księcia Almuta, sporządzony ze stryczka, na którym jego wuj po dokonanym przewrocie pałacowym rozkazał powiesić dotychczasowego władcę. Sznur wykradziony wraz ze zwłokami przez jednego z wiernych sług obalonego księcia stał się symbolem rebelii przeciw władzy uzurpatora - według relacji historyków książę Almut nawet do rytualnych ablucji nie zdejmował stryczka, na którym zakończył życie jego ojciec, ślubując zdjąć go dopiero wówczas, gdy jego kraj odetchnie wolnością po śmierci znienawidzonego tyrana. Niestety historia młodego księcia przez różnych historyków przedstawiona jest w różnych, diametralnie odmiennych wersjach, nie sposób więc określić, jak dokładnie potoczyły się jego losy. Według jednych relacji zginął w zasadzce zastawionej na niego przez zdrajców przekupionych przez jego wuja; według innej - wyszedł z niej bez szwanku, zginął natomiast wkrótce potem, gdy w gęstym lesie ukąsiła go jadowita żmija. Tak czy inaczej rebelia, którą wzniecił przeciw władzy swego zdradzieckiego krewniaka po jego śmierci szybko została stłumiona, a najbliższych zauszników księcia czekała śmierć w męczarniach. Nawet na torturach nie wydali oni miejsca spoczynku zwłok swego prawowitego władcy - zapewne zaklęty sznur w dalszym ciągu oplata szyję zmarłego księcia, czekając na śmiałka, który ośmieli się naruszyć spokój jego grobu.

 Wygląd:
 Wisielczy Sznur to nazwa, jaką niekiedy określa się wszelkie amulety ochronne sporządzone na podobieństwo stryczka, niezależnie od ich działania, jednak by posiadał on dodatkowe moce, musi spełniać kilka istotnych warunków. Po pierwsze, jak wszystkie zaklęte przedmioty, musi być przedmiotem wykonanym mistrzowsko - znakomicie utrudnia to wykorzystanie do jego stworzenia zwykłe stryczki, które zazwyczaj nie są niczym innym niż kawałkami normalnego konopnego sznura. Po drugie, sznur z którego ma być wykonany zaklęty przedmiot musi zostać użyty do powieszenia żywego, świadomego człowieka. Czy zawiśnie on na szubienicy na mocy sprawiedliwego wyroku, czy sam odbierze sobie życie, czy zakończy żywot w jeszcze innych okolicznościach jest już nieistotne - pewien mag ponoć powiesił własnego sługę, by wykonać egzemplarz tego przedmiotu.

Ten magiczny naszyjnik na pierwszy rzut oka nie przypomina częściej spotykanych zaklętych amuletów - wygląda jak stryczek, ciasną pętlą opinający szyję właściciela. Zwykle nie wzbudza to zaufania postronnych obserwatorów - w najlepszym przypadku będą posądzać noszącą go osobę o makabryczne poczucie humoru, w najgorszym - uznają go za nieumarłe wynaturzenie, potwora który animowany mocą plugawej magii zszedł z szubienicy by szerzyć wśród żywych grozę i przerażenie. Sama pętla łatwo daje się ukryć pod grubym szalem lub peleryną z wysokim kołnierzem, jednak węzeł ciężko jest zamaskować, a widok nieudolnych prób ukrycia sznura tym bardziej może budzić obawy osób stykających się z użytkownikiem Sznura.

Działanie:
Wisielczy Sznur funkcjonuje jak amulet ochronny, zapewniając swemu właścicielowi określoną premię do rzutów obronnych. Wszelkie próby identyfikacji przedmiotu określą go jako taki, nie podając żadnych informacji o jego dodatkowych właściwościach.

Błogosławieństwo Drewnianej Wdowy: Niezwykłe działanie Sznura ujawnia się dopiero wówczas, gdy postać staje w obliczu bezpośredniego zagrożenia życia - kiedy ma ona paść pod ciosem, gdy nie zdoła zwalczyć śmiertelnej choroby lub zabójczej trucizny, krążącej w jej żyłach, etc. Magia Wisielczego Sznura obdarza wówczas postać niezwykłym szczęściem, pozwalającym jej ocalić życie - cios przeciwnika ześlizguje się po hełmie, oszałamiając ją jedynie, a nie zabijając; trucizna, choć osłabia bohatera, okazuje się być zbyt słaba, by posłać go na tamten świat, choroba sama zdaje się ustąpić. Mistrz Gry musi samodzielnie ocenić, jak w konkretnej sytuacji objawi się magia przedmiotu, i postarać się, by ocalenie od śmierci nie było jedynie chwilowym jej odroczeniem - postać walcząca ze znacznie silniejszym od niej wrogiem, która zginęłaby od następnego ciosu, raczej padnie ogłuszona - nawet jeżeli jej przeciwnik jest dziką bestią, która zgodnie ze wszelkim prawdopodobieństwem pożarłby truchło bohatera, tym razem pozostawi ciało w spokoju.

Zapłata Ponurego Żniwiarza: Niestety, za swe ocalenie postać musi zapłacić wysoką cenę. Po jej cudownym ocaleniu ochronne działanie Sznura wypacza się, z nawiązką odbierając postaci szczęście, którym do tej pory była ona obdarzona. Po uratowaniu życia swemu właścicielowi staje się przedmiotem przeklętym, obniżając rzuty obronne postaci o wartość, o jaką poprzednio je zwiększał. Co gorsze, próby jego zdjęcia lub rozproszenia efektów jego działania (Rozproszeniem Magii, Zdjęciem Klątwy etc.) powodują, że zaczyna się on zaciskać na szyi właściciela, powoli go dusząc. Jedynym znanym sposobem, w jaki można uwolnić się od niechcianego artefaktu, jest spłacenie zaciągniętego długu - po śmierci bohatera (która z reguły następuje nadspodziewanie szybko) Sznur można zdjąć normalnie, powraca także jego pozytywne działanie. Niektórzy magowie teoretyzują, że magię zaklętego stryczka można oszukać stosując czary maskujące energię życiową, czasowo zamieniające właściciela w ożywieńca bądź w inny sposób zmieniającego jego typ. Póki co jednak nikomu nie udało się sprawdzić tych hipotez w praktyce.

Pomysły na przygody:
Wisielczy Sznur to kolejny z przedmiotów które, choć na początku dają postaciom premie, w końcu okazują się być przyczyną utrapień, i których bohaterowie jak najszybciej chcą się pozbyć. Postać może przez wiele sesji nosić Sznur, za jedyną jego wadę uważając niecodzienny wygląd, albo nigdy nawet nie dowiedzieć się, jakie jest jego dodatkowe działanie. Pierwszym impulsem do szukania jakichś dodatkowych informacji na jego temat może być dopiero niezwykłe ocalenie od śmierci (o ile gracz w ogóle będzie miał jego świadomość - co np. w przypadku trucizn wcale nie musi być koniecznością, i o ile skojarzy je z noszonym naszyjnikiem). Możliwe że nawet nie zorientuje się, że cokolwiek zmieniło się w działaniu przedmiotu - w końcu wielu Mistrzów Gry woli samodzielnie wykonywać rzuty obronne za swoich graczy, co najwyżej gracz prowadzący postać posiadacza Sznura jej nagłego pecha złoży na karb nieprzychylnych kości(lub wrednego MG).

Jeżeli osoba, która została powieszona na stryczku z którego wykonany został Wisielczy Sznur, zginęła niewinnie (zamordowana, lub fałszywie oskarżona), jej duch może nawiedzać w snach właściciela amuletu - ocalony od śmierci może dzięki pomszczeniu zmarłego i / lub oczyszczeniu go z fałszywych zarzutów przerwać działanie ciążącej na nim klątwy.

Oczywiście można wykorzystać sznur do zwykłej przygody detektywistycznej - ktoś znalazł ciało przyjaciela / nieznajomego. Ofiara została powieszona, ale przy ciele nie znaleziono sznura - postacie trafiają na trop maga. który nie cofnie się przed morderstwem, by stworzyć potężne magiczne przedmioty. Czy pragnąc udoskonalić Sznur i zlikwidować klątwę, jaką sprowadza on na swego właściciela będzie tworzyć kolejne jego egzemplarze, których działanie testować będzie na następnych ofiarach, których liczba w szybkim tempie będzie się powiększać?

Jak zwykle zapraszam do komentowania tekstu za pośrednictwem poczty elektronicznej i forum dyskusyjnego.