Ostatnia aktualizacja: 16 czerwca 2004
Autor: Adam Waśkiewicz
Niejednokrotnie już przy okazji rozmaitych recenzji pisałem, jak bardzo lubię wszelkiego rodzaju bestiariusze - często wystarczy opis ciekawego i oryginalnego potwora, by stworzyć w oparciu o niego całą przygodę, albo przynajmniej wątek scenariusza.
Szczególnie nadają się do tego suplementy opisujące stwory egzystujące w realiach konkretnego świata - autorzy takich podręczników z reguły przypisują przedstawione w nich monstra do konkretnych regionów geograficznych, a nierzadko wręcz proponują od razu sposoby na wykorzystanie ich w kampaniach.
Wydany przez firmę Fantasy Flight Games setting Midnight, zdobywca ubiegłorocznej nagrody Ennie także doczekał się swego bestiariusza - wprawdzie podręcznik podstawowy zawierał opisy i charakterystyki kilku stworzeń unikalnych dla tego niezwykłego świata, jednak ich lektura pozostawiała uczucie niedosytu - Eredane z pewnością wszak zamieszkiwać musi znacznie więcej rozmaitych potworów, niż przedstawiono w podstawce.
Podręcznik zatytułowany Minions of the Shadow, o nim tu bowiem mowa, jakiś czas temu przybliżył już czytelnikom Nowej Gildii Ceti, ja pozwolę sobie tylko przypomnieć pokrótce jego zawartość i podzielić się kilkoma uwagami na jej temat.
Po krótkim Wprowadzeniu wskakujemy od razu na głęboką wodę - Demony Aurunu skrywają na swych kartach demoniczne byty, którym muszą stawiać czoła elfy zamieszkujące nieprzebyte ostępy dżungli Aurun. Prawdę mówiąc, patrząc na ich charakterystyki, nie mogłem wyjść z podziwu, jakim cudem nieszczęsnym elfom udało się przetrwać na tym terenie całe stulecie, jakie minęło od chwili Strzaskania, rozumiem jednak, że demony te muszą być jednak znacznie mniej liczne, niż wynikałoby to z ich opisu, w przeciwnym razie wybiłyby je do nogi.
Rozdział drugi, Stwory Eredane, przedstawia czytelnikowi znacznie bardziej zróżnicowany zestaw potworów - żywiołaki, olbrzymy, magiczne bestie, demony - a jednak lektura tego fragmentu podręcznika nie wzbudziła jakoś mojego entuzjazmu - choć wszystkie opisane tu monstra zdają się być solidnie osadzone w realiach Midnight, to cały czas miałem nieodparte wrażenie, że w jakiś sposób nie pasują one do tego świata.
Jeszcze gorsze wrażenie zrobiła na mnie kolejna część dodatku, przedstawiająca Duchy i Sprzymierzeńców. Opisane w niej istoty mają być w założeniu potencjalnymi sprzymierzeńcami postaci w walce ze sługami Izradora, większość jednak wydaje się być bardziej odpowiednia do umieszczenia w jakimś świecie high fantasy niż krainach władanych przez Cień.
Nieporównanie bardziej spodobał mi się następny rozdział, opisujący Zwierzęta Eredane - zwyczajne, całkowicie niemagiczne bestie także mogą stanowić nie lada wyzwanie nawet dla doświadczonych postaci, a równocześnie biegły myśliwy bądź domorosły druid może łatwo wykorzystać je do swoich celów.
Ostatni fragment podręcznika, przybliża czytelnikowi kilka z najbardziej odrażających i potwornych monstrów zamieszkujących Eredane - Agenci Cienia to oddani słudzy Izradora, których imiona budzą lęk i odrazę w sercach wszystkich, którzy mu się przeciwstawiają. Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego niż opisać garść NPCów, a jednak - paradoksalnie - ta część suplementu zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu. Każda z przedstawionych tu postaci jest w jakiś sposób oryginalna i niepowtarzalna, każda z powodzeniem może stanowić istotny element dowolnej kampanii rozgrywanej w realiach Midnight, jednego z głównych przeciwników bohaterów. Ten rozdział zawiera też statystyki przykładowych orków i legatów - bez wątpienia każdy MG doceni ich użyteczność, gdy niespodziewanie będzie musiał wystawić przeciw graczom którychś z szeregowych sług Cienia.
Podręcznik zamykają dwa Dodatki - pierwszy z nich szereguje czary dostępne postaciom według poziomów i szkół magii; drugi zawiera erratę podstawki do settingu i podręcznika Against the Shadow. Błędy, jakie się w nich znalazły są nieliczne, dobrze jednak, że ktoś zwrócił na nie uwagę. Gracze i prowadzący nie posiadający recenzowanego suplementu z pewnością doceniliby umieszczenie tej erraty także na internetowej stronie wydawcy, póki co jednak nie zanosi się na to.
Niestety, muszę stwierdzić, że Minions of the Shadow zawiódł moje oczekiwania. Nie jest to dodatek, który określiłbym jako zły, ale lektura wcześniejszych podręczników do settingu bardzo wysoko ustawiła mu poprzeczkę, a jest on od nich zauważalnie słabszy. Średnia jakość to zdecydowanie za mało w towarzystwie znakomitości.
Dziękujemy wydawnictwu Fantasy Flight Games za udostępnienie podręcznika do recenzji.
