Ostatnia aktualizacja: 5 września 2004
Autor: Adam Waśkiewicz
Tir Nan Og to kraina pełna niesamowitych przygód, które tylko czekają, by niespodziewanie stanąć na drodze bohaterów. Gracze wcielający się w mężnych wojowników, mądrych druidów i przebiegłych złodziei zamieszkujących Krainę Młodych mogą brać udział w wydarzeniach, o jakich mieszkańcom odległych królestw nawet się nie śniło.
Niezwykła, odmienna od standardowego fantasy specyfika świata Slaine RPG wymaga zarówno od graczy jak i prowadzącego nieco innego spojrzenia na tworzone wspólnie opowieści niż w zwykłym trzecioedycyjnym D&D. Konstruując i prowadząc scenariusze osadzone w legendarnej krainie starożytnych Celtów, Mistrz Gry musi pamiętać o jej dzikim, pierwotnym charakterze, zaś graczom nie wolno zapominać, że ich postacie są (a przynajmniej powinny być) mitycznymi herosami, a nie zbieraniną sztampowych poszukiwaczy przygód, za mieszek złota wyrzynających kolejną bandę goblinów.
Jak chyba w każdym systemie czy settingu odznaczającym się swoją specyfiką, dużą pomocą dla Mistrza Gry pragnącego uchwycić w swoich przygodach jego ulotny klimat, są gotowe scenariusze, w których twórcy świata gry ukazują swoją jego wizję, i sposoby na jej odmalowanie. Miłośnicy komiksów o perypetiach Zabójcy Demonów dzięki wydawnictwu Mongoose Publishing dostali do swych rąk całą kampanię rozgrywającą się w granicach Tir Nan Og (i poza nimi).
Horned Lord and Moon Sow (Rogaty Bóg i Księżycowa Locha), czteroczęściowa, epicka saga, czyni z młodych, niedoświadczonych wojowników prawdziwych herosów, w których rękach leży los nie tylko ich plemienia, ale - być może - także całej Krainy Młodych.
Jej pierwszą część, The Invunerable King (Niewrażliwy Król) postacie kończyły zgromadzeniem trzech z dziesięciu elementów starożytnego artefaktu, oraz (o ile prowadzący odpowiednio rozegrał pewne wątki) poważnymi rozterkami - komu można zaufać, komu wierzyć, kogo obdarzyć poparciem i lojalnością?
Niezależnie od tego, jakiego wyboru postacie zdecydują się dokonać, ich los może być w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Zdrada i zawiść zmuszają bohaterów do ucieczki z rodzinnych stron, i szukania pomocy u niecodziennych sojuszników.
Także i tym razem pozwolę sobie przemilczeć kluczowe elementy intrygi (być może czytelnikom dane będzie zagrać w zgromadzone w dodatku scenariusze). Powiem tylko, że akcja zdecydowanie nabiera zarówno tempa, jak i rozmachu. Rozpoczyna się wyścig z nieubłaganym czasem, w którym postacie muszą działać bez wahania. Na swej drodze, która zawiedzie ich aż na spustoszone ziemie Władców Drune i mitycznej Fortecy Poza Czasem, będą musiały stawiać czoła dzikim bestiom, nieumarłym potworom z innego świata, wojownikom wrogich plemion, a nawet - o zgrozo! - własnym współplemieńcom.
Na szczęście bohaterowie nie są osamotnieni, choć sprzymierzeńców, na pomoc których będą mogli liczyć, trudno uznać za zwyczajnych. Potężna wiedźma, nieumarły, nawet bogowie będą interweniować, by postaciom udało się wykonać zadanie. Tak, tutaj kampania zdecydowanie nabiera skali - przeciwnicy są potężniejsi i bardziej oryginalni, walki krwawsze i bardziej emocjonujące, a grupowe starcia nie ograniczają się już do niewielkich potyczek, lecz wreszcie mamy do czynienia z prawdziwymi bitwami, w których przesądzają się losy całych królestw.
Na koniec tej części kampanii bohaterowie powinni zdobyć dwa kolejne Zęby, zaskarbić sobie cześć i szacunek współplemieńców, i zdobyć informacje, które pozwolą im być może pokrzyżować straszliwe plany mające sprowadzić koniec świata - czy zdołają tego dokonać, okaże się już w kolejnych częściach sagi.
Choć Zęby Księżycowej Lochy zachowują wszystkie zalety Niewrażliwego Króla, oferując graczom różnorodność i bogactwo motywów, od epickich bitew po polityczne intrygi i zawiłe zagadki, to - niestety - znajdziemy tu też chyba wszystkie wady, jakie były udziałem pierwszej części kampanii. Scenariusze przywodzą miejscami na myśl stare komputerowe przygodówki, w których postać musiała odwiedzać kolejno poszczególne lokacje i algorytm gry nie pozostawiał jej praktycznie żadnego pola manewru. Także w paru momentach gracze mogą odnieść (uzasadnione) wrażenie, że ich postacie są jedynie marionetkami w rękach bogów i potężnych NPCów, nie posiadającymi właściwie żadnego realnego wpływu na bieg wydarzeń.
Być może (oby!) kolejne części kampanii zmienią ten stan rzeczy, na razie jednak Teeth of the Moon Sow utrzymuje zawyżoną ocenę dobrą, którą zdobył The Invunerable King. Do końca historii Rogatego Boga i Księżycowej Lochy jest jeszcze daleko - zobaczymy, co autorzy zgotowali postaciom w kolejnych jej odsłonach...
Dziękujemy wydawnictwu Mongoose Publishing za udostępnienie podręcznika do recenzji.
