Wyszukiwanie

Neuroshima
Recenzje
Wspomnienia z frontu
Artykuły RPG
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
Nowa Gildia RPG
Konkursy RPG
Gorąco Polecamy!
Przyjaciele Gildii RPG
Galeria
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
O nas...
Opracowanie graficzne serwisu
Recenzja dodatku do Neuroshimy - Bohater^2
Ostatnia aktualizacja: 7 stycznia 2005
Recenzowała: Dorota Barańska



Każdy ma tyle ile sam sobie weźmie... weź więcej!

Dodatek "Bohater2" to dodatek adresowany do graczy. Razem z Żółwiem Morycem można wybierać spośród 127 stron, wśród których znajdziemy: skarby starej Ameryki, gangi, informacje o przydatnych ludziach, o Molochu, o zwierzętach (zostań hodowcą pająków... może nauczysz je stepować?)

Autorami dodatku są Marcin Blacha i Michał Oracz, wsparcia udzielał Ignacy Trzewiczek, ilustrowali: Tomasz Jędruszek, Sławomir Maniak, Radosław Gruszewicz. Twórcą ilustracji na okładce jest Tomasz Oracz. Treść to przede wszystkim kopalnia pomysłów na tworzenie postaci, więc stąd głównym adresatem będą gracze, ale znaczna część przyda się i MG - a tak żeby gracze go nie zaskoczyli np. tym, co można w Molochu znaleźć. Oprócz tego przydadzą się wiadomości o Saint Louis i nie tylko.

Konkrety.

Z rozdziału Stare dobre czasy pokrótce dowiemy sie na jakim etapie został zatrzymany rozwój technologiczny. Kilka słów o transporcie, Orbitalu, ale też zdrowiu, żywności, cyborgizacjach i hibernacjach. W dodatku tym znajdują sie zasady tworzenia Hibernatusa (ciekawe, czy taki gość z radością wita słońce i uwielbia pustynię w dzień?). Dla niego są przewidziane nowe profesje i wynikające z nich cechy.

Można też zostać Cyborgiem! Ta część wydaje mi się leciutkim przegięciem, ale właściwie czemu nie. Oczywiście w świecie Neuroshimy cyborgów za wiele nie ma, wszczepy też trudno zdobyć, a potem przydałoby się jeszcze znaleźć dobrego lekarza, żeby cieszyć się długo nową ręką, a nie wieść smutny żywot kaleki. Ale jeśli już sie wszystko powiedzie, to kariera stoi otworem - gladiator, łowca mutantów i inne równie ciekawe zajęcia. No i posterunek pewnie też chętnie takiego zatrudni. Słowem - pole do działania całkiem duże. Acha, zapomniałabym: są tu dodatkowe cyborgowe sztuczki. Co powiecie na dr Frankensteina?

Skarby, skarby...

Całkiem obszerna część dodatku. Skarby to po pierwsze pozostałości sprzed apokalipsy, a więc broń, leki, żywność w papkach i tabletkach i trochę mechaniki. Może i brzmi to fajnie, ale pamiętajmy... z dostępnością tych cudów dość krucho. Ale są jeszcze skarby z Molocha.

Jest ich sporo i są fajne. Tak w skrócie. A tak serio, wykorzystanie chociaż części pomysłów w przygodzie ucieszy wszelkich techników, mechaników, którzy będą mogli popisać się skonstruowaniem np. samojezdnej kamery z wymontowanych wcześniej części. Kamera jest tutaj dość banalnym przykładem, ale pojawiła się też w jednej przygodzie. Skarby Molocha to jednak skarby z lochu pełnego pułapek. Moloch, jak przystało na przeciwnika ludzi, jest podstępny i zdradziecki (a przynajmniej sprawia takie wrażenie) i rozbebeszanie maszyn może się czasem skończyć niedobrze, źle, albo tragicznie. Wszystko w ręku opatrzności, ewentualnie MG i jego kostek. Ale jest o co powalczyć.

Saint Louis

- czyli nowe miejsce pochodzenia, życia, przygód. Opisane plotki pozwalają wyknuć całkiem ciekawą przygodę, a nowe cechy - stworzyć kolejną ciekawą postać. Miłym, lekko "Siedmio-morzowym" akcentem było tu dla mnie polepszenie umiejętności, gdy słyszy sie muzykę w tle. (dla niewtajemniczonych - jedna ze szkół szermierczych, szkoła z Castillie, uczyła walczyć w takt wybranej melodii; motyw bardzo przyjemny)

Do tego szybki kurs kto jest kim, czyli polityka i handel w pigułce, opisy kilku miejsc. Mogłoby być tego nieco więcej, bo brzmi intrygująco. I jedno zastrzeżenie - nieco mi to początkowo zginęło w treści całego dodatku. Dobrze byłoby to umieścić na samym końcu, ale to może tylko takie moje odczucie.

Kolejna perełka - znajomości. Podczas tworzenia postaci, oprócz sprzętu można zainwestować w znajomego. Rzecz, na punkcie której ostatnio dostałam ogólnie hopla. Nie wiem więc, czy będę w stanie być tutaj chociaż troszkę obiektywna... No dobrze - nie będę. Polecam samemu doczytać. Powiem tylko, że są propozycje znajomych, hierarchia - od znajomych z widzenia do braci, propozycje wad i zalet dla znajomych.

A skoro już o znajomościach - może by tak znajomość w gangu? W "Bohaterze2" mamy dokładniejsze opisy gangów, są zebrane wszystkie do kupy wraz z wymaganiami. Gangerem można zostać już podczas tworzenia postaci. Dostaje się wtedy możliwość wybierania nowych cech, a są one bardzo kuszące. Można też wstąpić do gangu w trakcie gry. Jest to dość trudne, gdyż każdy z gangów ma jakieś wymagania w stosunku do nowych członków. Niektóre są naprawdę cholernie trudne do zrealizowania. I nie dostaje się cechy. Ale dla chcącego... A jeśli takie towarzystwo się komuś znudzi nudzi - można odejść. Tylko radzę przeczytać najpierw konsekwencje odłączania się od gangu. Są różne.

Gamble i sekrety gamblingu

Jak powszechnie wiadomo towaru nigdy za wiele, a zarabianie jest niezwykle męczącym zajęciem. Miło więc, gdy postacie zawsze mają przy sobie coś cennego na wymianę, a przy tym nie przemęczają się za bardzo. Rozdział "Poznaj sekrety gamblingu" to takie "zarabianie przy okazji". Można np. sprzedać informację, można opowiedzieć historyjkę, można podrobić tabletki. Haczyk polega na tym, żeby faktycznie zarobić, a nie stracić. Przyda się więc z pewnością zestaw nowych sztuczek, a także porady dotyczące twórczego wykorzystania istniejących sztuczek, np. z "Neuroshimy", "Suplementu", czy "Gwiezdnego Pirata".

I na koniec kolejna perełka. Zasady dotyczące tresury zwierząt. Rozpisane zostały poziomy więzi człowiek-zwierzę, komendy: podzielone na łatwe, zwykłe, trudne i bardzo trudne, warunkowanie. Rzecz według mnie wspaniała, gdyż moja pierwsza neuroshimowa postać jest treserem z cechą bestia. Właściwie sporo komend już w trakcie sesji zostało wynalezionych, ale podoba mi się, że jest w tym w końcu porządek. Dodatkowo "podstawowe" bestyjki maję też współczynniki i  można sobie porzucać na ich zdolności szukania - tornado na przykład.

Czy warto kupić?

Jak tylko wpadł mi w ręce ten dodatek, zaczęłam sie bawić w robienie postaci korzystając ze wskazówek "Bohatera2" (tak, między innymi dlatego recenzję piszę tak późno ;) ).Pomysły bardzo przydatne w codziennym życiu postaci, o czym się przekonałam dokładnie w ciągu pierwszych 10 minut sesji grania postacią z gangu. Dodatek warty swojej ceny.

P.S. Następnym razem za pomocą komend "leżeć" i "skacz" wytresuję sobie stepującego pająka-giganta. A potem pojadę z nim do Saint Louis i założę własny klub muzyczny.

Dziękujemy Wydawnictwu Portal za udostępnienie podręcznika do recenzji.