Ostatnia aktualizacja: 23 marca 2001
Autorka: Katarzyna Kołaczkowska
Gracz: Azazelle
Imię: Ailme MidNightess Fenrizen Topór Nienawiści
Plemię: Wybrańcy Fenrisa
Rasa: Homid
Patronat: Rotagar
Camp: Hand of Tyr
Ranga: Athro
Siła 5 (kulturystka z praktyką)
Wytrzymałość 5 (nie do zabicia)
Ailme MidNightess Fenrizen mozna spotkać na patrolu wokół caernu albo przy kominku w chacie. Jako wilk jest duża; jako człowiek - przypomina zmutowany czołg.
Ma ponad 30 lat. W homidzie ma około 187 cm wzrostu i waży jakieś 120 kg. Patrząc na nią ma się wrażenie masywności i prawie niezniszczalności. Ubiera się na czarno: glany, poszarzałe bojówki, stara koszulka z napisem 'Security' i ciasno opięta na bicepsach, wytarta ramoneska. Zawsze ma ze sobą plecak typu kostka z zestawem pierwszej pomocy, Makarowem, nożem tanto i kilkoma butelkami ginu wlasnej roboty. Na ramieniu nosi czarną, elektryczną gitarę w kształcie topora. Na pagonach ramoneski można zauważyć czarne, aksamitne opaski - to żałoba po tych, których uznała za wartych swojej sympatii. Tak przynajmniej mówi, kiedy ktoś o to pyta.
Lewe oko Ailme jest lodowatoniebieskie i zmrużone. Prawe oko zastępuje czerwona tkanka blizny, przechodzącej od skroni przez oko i usta na podbródek. Jej kilkakrotnie złamany nos jest zgięty prawie pod kątem prostym i niemal wprasowany w twarz. Włosy farbuje na czarno i strzyże w lotniskowiec. Obecnie ma aryjsko blond odrosty, a na tyle jej głowy można dostrzec cztery równoległe blizny jak od pazurów.
W lupusie mierzy ponad metr wysokosci w ramieniu, waży mniej więcej 90 kg. Ma gęste, jednolicie jasnoszare futro (Czystość Rasy 5), szeroki pysk i duże łapy. Gdzieniegdzie spod futra widać stare blizny od noży, pazurów i kul. Prawe ucho ma wystrzępione, a jeden kieł ułamany na końcu.
Czasami przy Ailme pojawia sie mlody Srebrny Kieł. Nikt nie zna jego imienia, ale wiadomo, że to świetny zwiadowca.
Niewiele osób zna chociaż część historii Ailme. Kilka znanych informacji: pochodzi z Norwegii i szczególnie nienawidzi wampirów klanu Tremere. Powiadają, że Tremere zabili jej rodzinę; czasami w trakcie rozmowy Ailme wyrywa się kilka słów o kimś zwanym Euronymous. Kiedy wymawia to imię, struny gitary delikatnie brzęczą, a powietrze w jakimś dalekim kącie migocze srebrem i czernią. Osoby o szczególnie dobrym wzroku mogą w tym migocie zauważyc szczupłą, długowłosą postać w czerni...
Opinie
Garou
Czarne Furie - aroganckie dziwki, które lepiej by zrobiły rozwijając umysł, nie mięśnie. Walkę niech pozostawią tym, którzy się do niej nadają.
Gnatożuje - warci szacunku. Nie dla ich wyglądu, ale dla tego, kim są.
Dzieci Gai - niepotrzebne przeszkody.
Fianna - pijacy i dziwkarze, śpiewacy i poeci. Ciekawe, ile mają ze swoich... kuzynów..., nieświętej pamięci Białych Wyjców.
Tubylcy Betonu - ja też mam znajomości w różnych mafiach. I co z tego?
Czerwone Szpony - gdyby ukochane szczeniątka Gai potrafiły dostrzec, że są takimi samymi mordercami jak my...
Władcy Cieni - pretendujący do szlachectwa nie powinni przestawać z pijawkami.
Milczący Wędrowcy - ktoś musi przenosić wiadomości. Równie dobrze mogą być to oni.
Srebrne Kły - ich krew dorównuje naszej czystością. Z jedną różnicą: nasze dzieci nie są szalone.
Patrzący w Gwiazdy - nie ma z nich wiele pożytku, ale muszę przyznać: podziwiam kailindorani.
Uktena - najlepsi z czerwonoskórych. Tańczą po cienkiej linii oddzielającej Gaię od Żmija...
Wendigo - MOJE plemię obroniłoby swój kraj przed najeźdźcami.
Utracone Plemiona
Croatan - przynajmniej się starali...
Białe Wyjce - żal mi ich, ale któż normalny pcha się prosto w paszczę Żmija? Oni byli powodem pojawienia się mojego plemienia na Wyspach Brytyjskich. Fianna! Zamiast narzekać, podziękujcie lepiej swoim krewnym - lub temu, co z nich zostało.
Bunyip - wstyd mi za moich braci, ale wolę nie wyobrażać sobie, jak wyglądałby garou workowaty.
Inni Zmiennoksztaltni
Bastet - nie lubię arogantów wtykających swoje okrągłe łebki tam, gdzie nie trzeba. Wśród nich tylko Qualmi mają coś do powiedzenia - kilka zagadek.
Mokole - są dwie rasy, mogące dorównać w walce Wybrańcom Fenrisa. Jedną z nich są Mokole. Jeśli jeszcze żyją.
Nuwisha - śmiej się, pajacu, a my przejdziemy Apokalipsę i zabijemy Żmija. Jednak potrafią naśladować czystą krew garou, spryciarze...
Ratkin - bardzo szanuję Dzieci Szczura. Ale nie ma możliwości, żeby wybaczyli nam Wojnę Szału.
Rokea - drudzy, potrafiący nam dorównać. Oczywiście jeśli nie są tylko legendą.
Wampiry - ssą krew, zabierają życie. A my zabieramy im ich nie-życie. Ikthya.
Magowie - nie lubię bawiących się rzeczywistością kuglarzy. Ścierwa. Jest tylko kilku, z którymi da się porozmawiać.
Upiory - odeszliście, ale wracacie. Chcecie odpoczynku... Nie uzyskacie go, to wszystko nie ma sensu.