Miniatury z Caern-pl
Ostatnia aktualizacja: 16 luty 2001
Wybór: Azazelle
autor: Tor
Pomiędzy wysokimi na kilkanaście metrów kolumnami z piaskowca, wymodelowanymi ręką Matki, spoczywa wielki ciemnoszary głaz. Niebo ciemnieje, drzewa posłusznie uginają się przed potęgą wiatru. Słychać głuchy łoskot pędzącego po niebie srebrnego rydwanu. Ojciec Grom przelatuje ponad ziemią. Z nieba spada strumień ciekłego srebrnego blasku. Następny. I następny. Strumień zmienia się w rzekę, a łoskot w potworny huk, pod wpływem którego Bariera rozsypuje się, jak lustro ciśnięte o ziemię. Strumienie i potok. Wszystko skupione w jednym miejscu. Na jednym głazie. Kamieniu Burz. Ołtarz potężnego Gromu obsypany białymi iskrami, rozświetla noc jeszcze długo po tym, jak cichnie szum kłaniających się Wielkiemu Duchowi drzew. To jest nasza świątynia. Caern. Potężny, dostojny, nietknięty. I stanie się pomnikiem potęgi Ludu po wsze czasy!
autor: Tekk Devil
Mózg mikroskopijny, paszcza jak piec fiordów W życiu się kieruje żądzą krwi i mordu Gdy rekina zobaczysz, bądź dlań jak sam szatan Bo do piekła winna trafić taka szmata Rekin ma w głowie tylko krew i mord Wygonić takiego z wody na ląd Niech je pogoni deszcz, sztorm i tajfun Niech Wielki Cthulhu napędzi im strachu - Morswin Howard, Ragabash z Gnatozujow, północny Atlantyk, ok. 1793 r. |