Ostatnia aktualizacja: 21 maja 2001
Autor: Lockoom, Knight of CUD
"Przemierzałam tę ziemię przez dwa tysiące lat - mą jest mądrość wieków."
Ten cytat rozpoczyna jeden z rozdziałów Mumii. Myślę, że bardzo dobrze oddaje istotę bycia Odrodzonym. Stworzenie to żyło wieki, tysiąclecia zdobywając wiedzę i doświadczenia. Zastanówmy się jak długowieczność wpłynęła na psychikę tego stworzenia. Jaka jest mentalność mumii? Czy można grać kimś, kto pamięta czasy Starożytnego Egiptu? Myślę, że w tym artykule znajdziecie odpowiedzi na te i inne pytania.
Problem odgrywania długowiecznych postaci pojawia się dość często w różnych grach fabularnych. W systemach fantasy mamy elfy, w Świecie Mroku wampiry i Odrodzonych. O ile historia w fantasy bogata jest w wielkie bitwy, przewroty, zmagania z Chaosem (oczywiście upraszczam), to właściwie w ogóle na przestrzeni wieków nie zmienia się mentalność zamieszkujących dany świat istot. Wynika to z faktu, iż trudno jest stworzyć całe uniwersum od podstaw, uwzględnić postęp zarówno ekonomiczny, polityczny jak i rozwój psychologiczny stworzeń inteligentnych zamieszkujących dany neverland. Panowie z White Wolfa tworząc Świat Ciemności "poszli na łatwiznę" opierając się na naszym, rzeczywistym świecie. Pozwala nam to łatwo prześledzić, jak zmieniały się dążenia, cele, psychika ludzi w ciągu jednego wieku, a co dopiero tysiącleci. Musimy sobie uświadomić, że Odrodzony urodził się jako zwykły człowiek w Starożytnym Egipcie, a dzięki Wielkiemu Rytuałowi stał się nieśmiertelny. Nie jest to jakaś mierna namiastka mocy znanej z Wampira, to PRAWDZIWA nieśmiertelność.
Spokrewniony może żyć długo, ale nie jest niezniszczalny, prędzej czy później zginie z rąk fanatycznego łowcy lub głodnego Matuzalema. Unicestwienie mumii graniczy z cudem. Zabijając ją niszczysz tylko powłokę materialną, a duch zbierze siły, odbuduje ciało i powróci, aby się zemścić. Wyobraźcie sobie, że Egipcjanin zostaje poddany Wielkiemu Rytuałowi w 4130r. BC. Żyje sobie jako Odrodzony jeszcze przez dwa wieki zanim dopada go śmierć. Dwieście lat to już całkiem przyzwoity wiek dla wampira. Tymczasem nasza mumia odradza się po na przykład stu latach i cykl ten powtarza się jeszcze paręnaście razy. Powiedzieć, że widziała dużo to eufemizm. Ona oglądała rzeczy, o których się prorokom nie śniło :). Oczywiście mumia nie pamięta wszystkiego. Jednak, nawet zapominając połowę tego, co przeżyła, istota ta jest niewyobrażalnie doświadczona. Miała naprawdę dużo czasu, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski z własnych i cudzych błędów. Ktoś kiedyś bardzoobrazowo pokazał, dlaczego z wiekiem czas zdaje się płynąć szybciej. Otóż na przykład dla ośmiolatka 4 lata to połowa jego życia, a dla osiemdziesięcioletniego staruszka ten sam okres stanowi już tylko 5% jego życia. Z tego rozumowania wynika, że dla liczącej 4 tysiące lat mumii jeden rok trwa mniej więcej tyle samo, co dla mnie 2 godziny ( dla potrzeb artykułu przyjmijmy, że mam 19 lat). Rozumiecie? Życie ludzkie dla takiej istoty trwa mgnienie oka. Badając jakieś szczególnie interesujące zjawisko zanim się zorientuje, że się trochę zasiedziała, minie 5 lat. Wyobraźcie sobie, że wcielacie się w istotę, która dwa wieki poświęciła studiowaniu twórczości Horacego, w stworzenie, które posiada mądrość wieków, które spotkało Jezusa, brało udział w krucjatach, podróżowało do Ameryki wraz z Kolumbem, walczyło u boku Napoleona, pokazało Gutenbergowi jak składać literki, brało udział w II wojnie światowej i doradzało Saddamowi w Zatoce Perskiej? To po prostuniemożliwe. Drugim problemem wiążącym się z pierwszym jest motywacja. Jaki jest cel życiowy mumii? Powinno to być coś naprawdę ważnego, ponadczasowego. Shemsu-Heru mają zawsze swoją walkę z Apopisem i Wyznawcami Seta. Choć byłoby to dużym uproszczeniem gdyby powiedzieć, iż nie posiadają innych dążeń. Co innego Ishmaelici i Kabiri; oni nie muszą walczyć ze Żmijem. Tworząc Odrodzonego poważnie zastanówcie się nad jego motywacjami. Należy pamiętać, iż mumia musi co jakiś czas odpocząć, aby móc się znowu odrodzić. Z tego powodu cel Odrodzonego nie może umrzeć wraz z jego śmiercią, musi przetrwać wieki. Chyba, że ktoś lubi cały czas zaczynać od początku. Jeśli pasjonuje Cię obserwacja na żywo ruchów górotwórczych lub wędrówki płyt kontynentalnych albo pragniesz zostać inżynierem globalnym i stworzyć Europę swoich marzeń to z całą pewnością możesz odgrywać mumię. Niektórzy zapytają, czy cel jest konieczny dla egzystencji Odrodzonego. Oczywiście, że nie. Twierdzę jednak, że kilka tysięcy lat życia z dnia na dzień to za dużo. Każdy znudziłby się taką bierną egzystencją. Istocie, która wie czego pragnie, do czego dąży łatwiej jest odnaleźć się w ciągle zmieniającym się świecie, podjąć dalej swą życiową wędrówkę, choć wszystko wokół wygląda obco. Dążenia pozwalają Odrodzonemu nie popaść w marazm, zapobiegają utracie zmysłów i człowieczeństwa. Tu dochodzimy do kolejnego problemu: czy mumię możemy charakteryzować człowieczeństwem. Według mnie długowieczność, cykl życie-śmierć-odrodzenie, obcowanie z innymi istotami nadnaturalnymi i doświadczenia ze świata duchów zbyt mocno oddalają psychikę Odrodzonego od umysłowości przeciętnego człowieka. Nie twierdzę, że mumia staje się krwiożerczą bestią. Jest po prostu inna. Tu ujawnia się poważny błąd popełniony przez White Wolf'a. O ile Człowieczeństwo u magów, garou czy wampirów jest logiczne (choć ci ostatni mają także Ścieżki Oświecenia), to zupełnie nie pasuje do mumii. Ja zastąpiłbym tą cechę Osobowością - cechą określającą jak blisko Odrodzony jest wzorców moralnych i zasad postępowania, które sobie narzucił, mówiącą o sile jego przekonań i wierności własnym ideałom. Mumia może zachowywać się jak śmiertelnik, ale nigdy nim nie będzie.
Zbliżam się powoli do końca artykułu; wypadałoby więc napisać jakieś krótkie podsumowanie. Grać mumią czy nie? Muszę powiedzieć, ze moje odczucia są ambiwalentne. Z jednej strony niemożliwością jest odgrywanie postaci tak skomplikowanej. Mimo to, jest to istota na tyle ciekawa, że żal byłoby nie zagrać nią choć raz. Trzeba by oczywiście pogodzić się z wieloma uproszczeniami. Nie zmienia to faktu, że wczucie się w postać Odrodzonego wymaga dużej wiedzy i umiejętności, dlatego też polecam ją doświadczonym graczom i narratorom.